Jak przygotować samochód na wakacyjną podróż?

pexels-photo-510443
Czym kierować się przy wyborze wideorejestratora?
21 lipca 2017
car-repair-362150_1280

Gotowi na wakacyjną przygodę? Jeśli macie w planach odpoczynek w kurorcie oddalonym o kilkaset  – jeśli nie kilka tysięcy – kilometrów od waszego miejsca zamieszkania, pewnie wybierzecie się tam samochodem. Niewielu marzy przecież o wielogodzinnej tułaczce pociągiem, a przy jeździe autem nie jest się ograniczonym rozkładem jazdy czy ciasnotą przedziałów. Na dodatek możemy zrobić postój, kiedy nam się tylko podoba. Zanim jednak wyruszycie, warto wcześniej przygotować auto na trudy podróży.   

W tym momencie wielu z was może stwierdzić, że nie ma co dalej czytać tego artykułu. Przecież jeździcie w ciągu roku naprawdę dużo i gdyby zliczyć pokonane w ten sposób kilometry, wyszłoby, iż nie raz objechaliście cały glob! Problem w tym, że nie jest to wcale równoznaczne z tym, iż wasze auto jest od razu gotowe na wakacyjną eskapadę. Co innego prowadzić samochód często, ale na krótkie dystanse, a zupełnie inaczej sprawa wygląda przy pochłonięciu setek kilometrów na raz.

Przegląd techniczny

Na pewno nie obędzie się bez kompleksowego przeglądu. Oczywiście, wytrawny kierowca zawsze może zdać się na własne doświadczenie i dokonać inspekcji na własną rękę. Polecamy jednak schować dumę do kieszeni i wybrać się do mechanika. Nagła awaria jednego z podzespołów w najlepszym wypadku skończy się wielogodzinnym czekaniem na pomoc drogową, w najgorszym zaś: bardzo poważnym wypadkiem.

Bez gaśnicy ani rusz!

Jest jednak wiele rzeczy, które możemy – i powinniśmy! – zrobić sami, zaczynając od wymiany i uzupełnienia płynów: oleju silnikowego, cieczy chłodzącej i płynu hamulcowego. Następnym krokiem będzie sprawdzenie wyposażenia auta: czy w bagażniku mamy zapasową oponą, albo zadbaliśmy o  legalizację gaśnicy samochodowej. Jak to? Nie mogę zabrać ze sobą gaśnicy, którą kupiłem kilka lat temu? Ano nie.

asphalt-1851281_1280

 Co za dużo, to niezdrowo

Przegląd robiony na własną rękę tyczy się drobnych rzeczy, jak to, czy wszystkie światła i wycieraczki działają prawidłowo, po poważniejsze, jak sprawdzenie opon: czy są one dostatecznie napompowane i znajduje się w nich odpowiednie ciśnienie. W tym ostatnim wypadku należy kierować się wartościami podanymi w instrukcji, uwzględniając wyższe niż normalnie obciążenie auta. Żeby jednak nie przesadzać z tym obciążeniem, warto przy tym opróżnić bagażnik ze wszelkich zbędnych rzeczy.

Test bojowy

Jeżdżąc na co dzień w terenie zabudowanym, siłą rzeczy nie rozwijamy zbyt zawrotnych prędkości. Co innego, gdy będziemy przemierzać autostradę. Stąd też wcześniej dobrze jest przeprowadzić test, jak auto spisuje się, gdy zostanie zmuszone do nieco większego wysiłku, bacznie przy tym obserwując zachowanie silnika. W podobny sposób można przetestować sprawność hamulców, wykonując jedno, gwałtowne hamowanie.

Papiery muszą się zgadzać

Następnie sprawdzamy wszystkie dokumenty: od terminu ważności ubezpieczenia OC po Zieloną Kartę (to coś dla tych, którzy wybierają się poza granicę Unii Europejskiej). Na koniec aktualizujemy mapy w nawigacji samochodowej, ustalamy trasę przejazdu, zapoznajemy się z przepisami drogowymi obowiązujących w mijanych przez nas państwach.

Bezpiecznej podróży i miłego wypoczynku!